NBA: Linsanity, Durantula czy Polish Machine?

PolskiKosz.pl | NBA | Witold Piątkowski | 20.02.2012, 11:00
Po pełnej spektakularnych pojedynków nocy w NBA w pamięci fanów pozostaną zapewne konfrontacja Jeremy'ego Lina i jego nowojorskich Knicks z mistrzami NBA Dallas Mavericks, pełen indywidualnych popisów mecz w Oklahomie oraz kolejne spotkanie Phoenix Suns z Los Angeles Lakers.
NBA: Linsanity, Durantula czy Polish Machine? Oczy wszystkich obserwatorów ligi nadal skierowane są na Nowy Jork, gdzie swoje popisy kontynuuje Jeremy Lin. Chodź niespodziewana porażka z New Orleans Hornets zakończyła serię 7 zwycięstw Knicks to 28 punktów i 14 asyst ich rozgrywającego pozwoliło odnieść zwycięstwo nad aktualnymi mistrzami NBA Dallas Mavericks.

Na nic zdał się najlepszy mecz sezonu MVP finałów Dirka Nowitzkiego (34 punkty) ponieważ lider Dallas nie dostał praktycznie żadnego wsparcia ze strony swoich partnerów. Inaczej było w Knicks gdzie błysnął przede wszystkim nowo pozyskany J.R. Smith (15 punktów, 3 zbiórki, 2 asysty) oraz biały skrzydłowy Steve Novak, który rozstrzelał rywali w IV kwarcie, zdobywając wtedy wszystkie ze swoich 14 punktów.

New York Knicks 104 : 97
(32:20, 16:25, 24:30, 32:22)
Dallas Mavericks
New York Knicks Dallas Mavericks



Świadkami indywidualnych popisów rodem z Playstation bądź Ligi Letniej byli fani w Oklahomie gdzie miejscowi Thunder pokonali po dogrywce Denver Nuggets 124:118. Najlepsze spotkanie w karierze zaliczył bowiem dwukrotny król strzelców i aktualny trzeci strzelec ligi Kevin Durant. Zwany Durantulą, przez to jak zabójczy potrafi być dla swoich przeciwników skrzydłowy stał się pierwszym graczem, który w tym sezonie przekroczył barierę 50 zdobytych punktów. Jakby tego było mało jego 51 oczek, 40 punktami i 9 zbiórkami wsparł stanowiący drugą połowę duetu gwiazd Russell Westbrook.

Trzecim muszkieterem okazał się być podkoszowy Serge Ibaka, który z 14 punktami, 15 zbiórkami i 11 blokami zaliczył pierwsze w karierze tzw. triple double.

Oklahoma City Thunder 124 : 118
(25:27, 28:31, 30:25, 28:28)
Denver Nuggets
Oklahoma City Thunder Denver Nuggets


O ile w rozegranym 17 lutego w Los Angeles spotkaniu przeciwko Lakers Phoenix Suns nie mieli nic do powiedzenia, tak na własnym parkiecie Słońca wykorzystały znane wszem wobec problemy Jeziorowców w meczach wyjazdowych i wygrały 102:92. Gospodarze prowadzili przez całe spotkanie, a ich przewaga momentami sięgała nawet 27 punktów. Duża w tym zasługa Naszej gwiazdy - Marcina Gortata, który w pojedynkę zneutralizował przewagę gości pod koszem. Jego 21 punktów oraz 15 zbiórek wsparte 25 punktami Jareda Dudley'a oraz 14 asystami Steve'a Nasha dało Suns 13 zwycięstwo w sezonie.

Phoenix Suns 102 : 90
(35:19, 28:21, 19:27, 20:23)
Los Angeles Lakers
Phoenix Suns Los Angeles Lakers


Oto wyniki pozostałych spotkań:

Miami Heat 90 : 78
(22:19, 21:12, 27:23, 20:24)
Orlando Magic
Miami Heat Orlando Magic


Cleveland Cavaliers 93 : 92
(27:31, 23:18, 25:19, 18:24)
Sacramento Kings
Cleveland Cavaliers Sacramento Kings


Detroit Pistons 96 : 81
(26:26, 29:16, 20:19, 21:20)
Boston Celtics
Detroit Pistons Boston Celtics


Indiana Pacers 108 : 73
(24:12, 29:21, 35:15, 20:25)
Charlotte Bobcats
Indiana Pacers Charlotte Bobcats


Houston Rockets 101 : 85
(23:22, 22:24, 27:18, 29:21)
Utah Jazz
Houston Rockets Utah Jazz


Minnesota Timberwolves 92 : 91
(22:24, 22:25, 28:25, 20:17)
Philadelphia 76ers
Minnesota Timberwolves Philadelphia 76ers


New Jersey Nets 85 : 92
(17:23, 19:20, 20:27, 29:22)
Milwaukee Bucks
New Jersey Nets Milwaukee Bucks
 
do góry

Logowanie (rejestracja)

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się!